| SPONSOR ZŁOTY |
 |
| SPONSORZY SREBRNI |
WPISOWE ZAWODNIKÓW RSMP ORAZ RPP
|
|
Szarża Bryana Bryan Bouffier i Xavier Panseri zwyciężyli w 24. Rajdzie Karkonoskim -
czwartej rundzie Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski 2009. Francuzi startujący Mitsubishi Lancerem Evo IX zapewnili sobie
triumf, pokonując na ostatnim odcinku specjalnym Tomasza Kuchara i Daniela Dymurskiego w Peugeocie 207 S2000.
Po zakończeniu pierwszej pętli dzisiejszego dnia Bouffier tracił do Kuchara 3,6 sekundy. Na drugim przejeździe Podgórzyna dołożył
jednak rywalowi 1,8 sekundy, a następnie, mimo drobnych problemów technicznych, wygrał o 5 sekund Wleń 2 pieczętując tym samym swój
triumf w całej imprezie. - Jestem bardzo szczęśliwy! To fantastyczne zwycięstwo ponieważ walka była zacięta przez cały weekend.
Finisz również był bardzo emocjonujący zwłaszcza, że na ostatnim odcinku musiałem poradzić sobie bez czwartego biegu - przyznał
przed zorganizowaną na jeleniogórskim rynku ceremonią zakończenia rajdu mistrz Polski. Bouffier utrzymał prowadzenie w klasyfikacji
RSMP i z 82 punktami na koncie wyprzedza o 13 oczek Tomka Kuchara.
- Końcówka była bardzo szybka, ale kolega z francuskim obywatelstwem wyprostowuje nogę niesamowicie i jest chyba takim naszym
lokalnym Loeb'em, który po prostu potrafi zrobić jakiś kosmiczny czas - oznajmił na mecie Tomek Kuchar, który dzięki drugiemu
miejscu w Karkonoskim awansował na pozycję wicelidera w tabeli RSMP.
Zacięty pojedynek o trzecie miejsce stoczyli Michał Sołowow z Kajetanem Kajetanowiczem. Obaj rywale uzyskali ten sam czas (3.) na
Podgórzynie 2, natomiast na drugim przejeździe Wlenia szybszy o 9,5 sekundy okazał się popularny Kajto. Do wyprzedzenia lidera
mistrzostw Europy zabrakło jednak 2,6 sekundyw klasyfikacji rajdu i 2,1 w walce o 10 punktów dnia. - Pojechaliśmy pierwszy oes
rozsądnie, a drugi jeszcze bardziej rozsądnie i chyba trochę przesadziliśmy - skomentował małą przewagę nad kierowcą SPRT Sołowow.
- Nie jestem zawiedziony. Dawaliśmy z siebie wszystko, pojechaliśmy najszybciej jak tylko umieliśmy i jesteśmy z siebie zadowoleni -
przyznał na mecie Kajetanowicz. - Ostatni oes wygraliśmy z Michałem Sołowowem około 10 sekund. Rozmawiałem z nim, on też powiedział,
że jechał szybko, ale ja jechałem na granicy. Myślę że szefostwo zespołu nie byłoby zadowolone gdybyśmy wypadli.
Jako piąty metę rajdu osiągnął Radosław Typa. - Rajd był trudny dla wszystkich i równie dobrze to ja mogłem popełnić błąd.
Jechałem swoim tempem, ciągle uczę się tego auta. Wynikiem jestem zaskoczony, przed Rajdem wziąłbym go w ciemno, ale mam
świadomość, że brakuje mi jeszcze kilometrów, żeby w czystej walce rywalizować w grupie N - przyznał kierowca z Ornety,
który dopiero w przed metą w Jeleniej Górze dowiedział się, że część ostatniego oesu pokonywał z pękniętą felgą. Dziesięć sekund do
Radka stracił ukraiński kierowca Protasov. Kamil Butruk próbował cisnąć mocniej, jednak różne awarie pozwoliły mu dojechać
dopiero na siódmym miejscu.
News przy współpracy z autoklub.pl
18:30, 12-07-2009
|
|